--------------------------
Nowy Ruch Liturgiczny
-----
SUBSKRYBUJ!
-----
--------------------------
GDZIE I KIEDY JEST MSZA ŚWIĘTA?
--------------------------
CZYTANIA NA DZIŚ
--------------------------
gloria24.pl
--------------------------
sondy Czy chciałbyś uczestniczyć w tzw. Mszy Trydenckiej?
Oczywiście! Jest to bardzo piękna liturgia.
To na Tradycji Kościoła powinniśmy budować nasz kontakt z Bogiem.
Tak.
Po co, skoro nic z tego nie rozumiem?
Nie wiem.
A co to jest "Msza Trydencka"?
Nie.
Taka Msza jest ważna?!

--------------------------
Aktualny PageRank strony liturgia.ovh.org dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
Ranking stron internetowych, dobre, fajne, najlepsze strony www, darmowe statystyki
Ranking Stron Ministranckich
Ranking Stron Katolickich
topAPOSTOŁ - ranking stron chrześcijańskich
Toplista Tradycji Katolickiej

Duszpasterstwo Tracycji Łacińskiej w diecezji rzeszowskiej

Od kilku miesięcy, dzięki decyzji Ojca Świętego Benedykta XVI, Kościół może cieszyć się znowu obecnością w świątyniach liturgii sprawowanej według tradycyjnych reguł. Liturgia ta, opatrywana dzisiaj przymiotnikami przedsoborowa, trydencka, czy klasyczna, zupełnie do niedawna była główną liturgią Kościoła rzymsko-katolickiego. Zachowała ona niemalże niezmienny kształt od czasów apostolskich. Pierwsze dokumenty źródłowe, które ją opisują, pochodzą bowiem z okresu, gdy w starożytnym Rzymie ustały prześladowania chrześcijan, i na skutek rozrostu chrześcijaństwa pojawiła się konieczność spisania istniejących praktyk i zwyczajów liturgicznych. Msza św. odprawiana według tych reguł zachowała swoją zasadniczą formę do dnia dzisiejszego. Jej miejsce w Kościele zostało dodatkowo potwierdzone przez papieża św. Piusa V, który w 1570 r., w oparciu o postanowienia Soboru Trydenckiego, usystematyzował modlitwy wchodzące w jej skład i nakazał rozciągnięcie obowiązku celebracji jej w takiej formie na cały Kościół zachodni. Msza ta charakteryzuje się tym, że w całości odprawiana jest po łacinie, kapłan zwrócony jest wraz z ludem w jednym kierunku, zaś ołtarz oparty jest z reguły o ścianę prezbiterium kościoła. W Mszy tej z reguły ma miejsce tylko jedno czytanie wyjęte ze starego testamentu lub listów apostolskich, funkcjonuje w niej także kilkanaście prefacji, jej rubryki przewidują także tylko jedną modlitwę eucharystyczną, zwaną Kanonem.

W 1969 r. papież Paweł VI nakazał, aby w miejsce tej Mszy św. odprawianej dotychczas wg Mszału św. Piusa V, na cały Kościół rozciągnięty został obowiązek odprawiania jej według opracowanego przez siebie Mszału Rzymskiego. Z dnia na dzień, w ciągu jednego roku, z kościołów została praktycznie wyeliminowana „stara” Msza, w której miejsce zaczęto odprawiać Mszę „nową”, zwaną oficjalnie Novus Ordo Missae (Nowy Porządek Mszy). Nowa Msza zaczęła być celebrowana wyłącznie w językach narodowych, kapłan stanął w niej twarzą w twarz z wiernymi. Z pozoru „nowa” Msza św. przewyższa „starą” różnorodnością swoich modlitw, dopuszczonych czytań, czy liczbą prefacji. Akcenty w „starej” Mszy zostały jednak rozłożone inaczej. O jej walorach świadczy bowiem bogactwo ceremonii, różnorodność melodii, w których może być ona śpiewana, a także chorał gregoriański, stanowiący jej nieodłączną oprawę.

Obecny Papież Benedykt XVI, jeszcze, gdy był kardynałem, wielokrotnie wskazywał na wartość liturgii „przedsoborowej”. „Ogłoszenie zakazania mszału [z 1962 r.], który był wypracowywany przez wieki, poczynając od czasów sakramentarzy Kościoła starożytnego – pisał on w swojej autobiografii pt. „Moje życie” – spowodowało wyłom w historii liturgii. A przecież wspólnota, która wszystko, co dotychczas było dla niej najświętsze i najszczytniejsze, ni stąd, ni zowąd uznaje za surowo zakazane, a tęsknotę za tymi zakazanymi elementami traktuje wręcz jako nieprzyzwoitość, stawia samą siebie pod znakiem zapytania.” Kardynał Ratzinger wielokrotnie wypowiadał się za możliwością powrotu do utrwalonych tradycji liturgicznych: „To, co było aż do 1969 r. właściwą liturgią Kościoła – mówił podczas dni liturgicznych w opactwie benedyktynów w Fontgombault we Francji – czymś najświętszym dla nas wszystkich, nie może po 1969 stać się czymś nie do przyjęcia.” Sam też wielokrotnie publicznie celebrował starą Mszę. Pamiętał ją także z czasów swojej młodości. Swoje odczucia wyrażał następującymi słowami: „Spotykałem tam rzeczywistość, której nikt nie wymyślił, której nie stworzył ani jakiś urzędnik, ani wielka jednostka. Ta tajemnicza struktura tekstu i akcji wyrosła poprzez stulecia z wiary Kościoła. (...) Nie wszystko było logiczne, czasami zawikłane i trudne w orientacji. Ale właściwie przez to struktura ta była cudowna i dziwnie przejmująca”.

Dla nikogo nie było więc zaskoczeniem, gdy po wstąpieniu przez kardynała Ratzingera na Stolicę Piotrową zaczęły dochodzić z Watykanu wieści, o planowanym wydaniu przez Papieża uregulowań, które przywróciłyby w całym Kościele możliwość swobodnego odprawiania Mszy św. według Mszału św. Piusa V. W dniu 7 lipca 2007 r. został opublikowany list apostolski motu proprio Summorum Pontificum, w którym Benedykt XVI uczynił zadość przypuszczeniom, pojawiającym się od początku jego pontyfikatu. Papież w swoim motu proprio pisze, że Mszał Rzymski, promulgowany przez Pawła VI, jest zwyczajnym wyrazem „lex orandi” („prawa modlitwy”) Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Jednakże Mszał Rzymski, promulgowany przez św. Piusa V i ponownie wydany przez bł. Jana XXIII winien być uważany za nadzwyczajny wyraz tego samego „lex orandi” i musi być otaczany należnym szacunkiem ze względu na swój czcigodny i prastary zwyczaj. Papież podkreśla też, że co do stosowania Mszału z 1962 r. jako nadzwyczajnej formy Liturgii Mszy – „Mszał ten nigdy nie został prawnie zniesiony i tym samym - jako podstawa - zawsze był dozwolony.” Od dnia wejścia w życie papieskiego dokumentu, czyli od dnia 14 września 2007 r. każdy kapłan otrzymał prawo celebrowania „tradycyjnej” Mszy św., gdy tylko zostanie oto poproszony przez wiernych.

Wychodząc niejako naprzeciw papieskim uregulowaniom, Bp Ordynariusz Diecezji Rzeszowskiej Kazimierz Górny, już na pół roku przed ukazaniem się Summorum Pontificum, dozwolił na stałą obecność Mszy św. „trydenckich” w kościołach swojej diecezji. W dniu 3 stycznia 2007 r., Pasterz Kościoła rzeszowskiego, wydał Dekret powołujący do życia Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej. Biskup przychylił się tym samym do licznych próśb wiernych, pragnących uczestniczyć w Eucharystii sprawowanej w tzw. klasycznym rycie rzymskim, mając na uwadze ich pożytek oraz dobro duchowe. Duszpasterstwo otrzymało własny Regulamin działalności, w którym zawarte zostały zasady oraz cele jego funkcjonowania.

Do zakresu działania Duszpasterstwa należy m.in. formacja intelektualna, która odbywać się ma poprzez obronę wartości katolickich w życiu publicznym, organizowanie spotkań dyskusyjnych, konferencji naukowych; formacja duchowa, odbywająca się poprzez upowszechnianie tradycyjnych form pobożności, pielęgnowanie chorału gregoriańskiego, przyjmowanie Sakramentów w tradycyjnym rycie; a także formacja liturgiczna; mająca się odbywać poprzez przygotowywanie celebracji Mszy świętych w klasycznym rycie rzymskim i edukację liturgiczną.

Członkiem Duszpasterstwa zostać można poprzez wyrażenie woli przynależności do niego oraz złożenie zobowiązania do respektowania oraz kierowania się w życiu i działaniu zasadami zawartymi w Regulaminie. Pierwszym moderatorem Duszpasterstwa został mianowany Ks. dr Krzysztof Tyburowski.

Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej przyjęło z wielką radością, a także w duchu posłuszeństwa dokument Ojca Świętego motu proprio Sumorum Pontificum. Dziękując Bogu za ten dar oraz mając świadomość doniosłej wagi papieskiego dokumentu, pragnie ono przyczynić się do wcielania w życie postanowień wyrażonych przez Ojca Świętego.

Główna działalność duszpasterstwa skupia się aktualnie na przygotowywaniu celebracji Mszy świętych w tradycyjnej formie rytu rzymskiego. Odprawiane są one w Rzeszowie regularnie w każdą niedzielę i święto o godz. 15, w kościele Św. Krzyża (przy ul. 3-go Maja, tzw. Kościół gimnazjalny). Członkowie Duszpasterstwa dbają o to, aby miały one zawsze piękną i uroczystą oprawę.

Mając w pamięci słowa bp. Kazimierza Górnego, który z serca pobłogosławił wszystkim osobom zaangażowanym w powołanie Duszpasterstwa, pozostaje mieć nadzieję, że jego działalność przyczyni się do rozkrzewienia pobożności eucharystycznej wśród ludzi mających z nim styczność, na chwałę Bożą i ku zbawieniu dusz.

Witold Dziedzic

--------------

Duszpasterstwo w Internecie: tradycja.krzyz.org

Design by flankerds.com